sobota, 29 lipca 2017

sobota czyż nie?

pupil już w domu
jakiś taki malutki,leciutki
kolega powiedział,że będzie to przesiadka z malucha do ferrari
jestem na etapie siedzenia na fotelu i gładzenia tapicerki
na razie nie muszę nigdzie jeździć
właściwie to zerwałam się na wschód słońca dzisiaj ale troszkę zaspałam,więc leżę hehe

przede mną trzy wolne dni
muszę się spakować i nie wiem od czego zacząć

a za trzy tygodnie tydzień urlopu



3 komentarze:

  1. jak byłam nad oceanem, zerwałam się na wschód słońca, wyjrzałam przez okno, że jeszcze nie, no i przysnęłam, taka ze mnie fotografka, hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przed nami tysiące wschodów i zachodów Margo <3

      Usuń

hmmm?